LOSY ABSOLWENTÓW

Odsłony: 7988

 

Losy absolwentów 2016/2017

 

klasa

Liczba uczniów

Pracuje w kraju

Pracuje za granicą

Uczy się

Nie pracuje, nie uczy się

IV TŻ

14

4 (28,6%)

5 (35,7%)

3 (21,4%)

2 (14,3%)

IV TAK

7

1 (14,3%)

2 (28,6%)

2 (28,6%)

2 (28,6)

IV TM

23

12 (52,2%)

4 (17,4%)

2 (8,7%)

5 (21,8)

III ZS

15

1 (6,7%)

0 (0%)

14 (93,3%)

0 (0%)

III ZC

9

0 (0%)

0 (0%)

9 (100%)

0 (0%)

 

 

Losy absolwentów 2015/2016

klasa

Liczba uczniów

Pracuje w kraju

Pracuje za granicą

Uczy się

Nie pracuje, nie uczy się

IVTŻ

30

12 (40%)

7 (23%)

5 (17%)

6 (20%)

IVTM

23

15 (65%)

3 (13%)

0 (0%)

5 (22%)

IVTAK

12

5 (42%)

3 (25%)

1 (8%)

3 (25%)

IIIZS

15

1 (6,5%)

1(6,5%)

10 (67%)

3 (20%)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ogółem:

Liczba absolwentów: 80

Pracuje: 47 (59%), w tym w kraju: 33 (41,25%), a za granicą 14 (17,5%).

Naukę kontynuuje 16 osób (20%)

17 (21,25%) absolwentów nie podjęło pracy i nie uczy się.

  

Wspomnienia ze szkolnej ławy...

Wywiad z absolwentką Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Brzostku -

p. Agnieszką Regułą

 

 

Red.:  W jakich latach uczęszczała Pani do szkoły?

A. R.: Do Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Brzostku chodziłam w latach  2010/2011 - 2013/2014.

 

Red.:  Na jaki kierunek Pani chodziła?

A. R.: Jestem absolwentką Technikum Żywienia i Gospodarstwa Domowego.

 

Red.:   Jak  potoczyły  się Pani losy po zdaniu matury?

A. R.: Po ukończeniu nauki w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Brzostku rozpoczęłam studia na kierunku Technologia Żywności i Żywienia Człowieka na Wydziale Biologiczno- Rolniczym  na Uniwersytecie Rzeszowskim.

 

Red.:  Czy nasza szkoła pomogła Pani w wyborze kierunku studiów?

A. R.: Przede wszystkim zdobyłam w tej szkole szeroką wiedzę, która później pozwoliła mi dostać się na wymarzone studia. Gdyby nie umiejętności zdobyte  w technikum, z pewnością by mnie na nich nie było. Lata spędzone w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Brzostku bardzo dobrze przygotowały mnie do dalszej edukacji. Często te rzeczy, których się wtedy uczyłam, teraz wykorzystuję i zdecydowanie ułatwia mi to studiowanie. Szczególnie jeśli chodzi                 o przedmioty zawodowe,  które prowadzone były przez naprawdę wybitnych nauczycieli.

 

Red.: Jak wspomina Pani lata spędzone w szkole?

A. R.: Ze swoją szkołą jestem bardzo mocno związana i mimo tego że już zakończyłam w niej edukację, często wracam do niej wspomnieniami. Technikum Żywienia i Gospodarstwa Domowego to były   4 wspaniałe lata w moim życiu.

Bardzo miło wspominam kadrę pedagogiczną. Szczególnie wychowawczynię Panią Małgorzatę Batycką, która wspierała nas, kiedy nie zawsze wszystko szło po naszej myśli i była   z nami wtedy, kiedy cieszyliśmy się ze wspólnych sukcesów całej klasy.

W tym miejscu warto wspomnieć też o nauczycielach przygotowujących nas  do egzaminów maturalnych. Wiedza, którą dzięki nim zdobyłam, pozostaje nadal  w mojej głowie.

Oczywiście szkoła to nie tylko nauka przedmiotów szkolnych, ale przede wszystkim wychowanie, które było  naprawdę na wysokim poziomie.

W Zespole Szkół poznałam wiele wspaniałych osób, zawiązałam piękne przyjaźnie, które trwają do dziś. Jest wiele wspomnień, o których myślę z uśmiechem na twarzy i czasem marzy mi się, żeby choć na chwilę wrócić do tamtych lat.

 

Red.:  Jak ocenia Pani decyzję o wyborze nauki w Zespole Szkół im. Jana Pawła II                       w Brzostku?

A. R.: Nigdy nie żałowałam tego, że wybrałam szkołę w Kleciach, a wręcz przeciwnie. Uważam, że to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Dzięki niej mogę dalej realizować swoje pasje i liczę na to, że kiedyś będę mogła z tą wiedzą realizować się zawodowo.

 

Dziękujemy z udzielenie wywiadu

Redakcja „Plotki” - gazetki Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Brzostku

 


Wywiad z absolwentką Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Brzostku – p. Jadwigą Samborską (Kudłacz)

 

 

 

Red.:   W jakich latach uczęszczała Pani do szkoły?

J. S.: Przychodzi taki okres w życiu człowieka, że przestaje on już liczyć mijające lata, ale jak dobrze pamiętam to będzie już 11 lat odkąd zaczęłam naukę w 1 klasie. Były to piękne trzy lata 2005-2008r.

Red. : Na jaki kierunek  Pani chodziła?

J. S.: Jestem absolwentką  liceum profilowanego o profilu ekonomiczno- administracyjnym.  Naszą wychowawczynią była pani prof. Agnieszka Płaziak, która też uczyła nas języka niemieckiego.

Red.: Co skłoniło Panią do wyboru  właśnie tej szkoły/ tego kierunku?

J. S.: Kluczem do podjęcia decyzji o wyborze szkoły ponadgimnazjalnej i zawodu jest poznanie samego siebie, to znaczy tego, co nas interesuje, jakie mamy talenty, umiejętności, cechy charakteru, czyli naszych mocnych i słabych stron. Ja też poszukiwałam pomysłów „na siebie", wyobrażałam sobie, co chciałabym robić jako dorosły człowiek. Jednak będąc młodą osobą, ciężko jest ostatecznie zadecydować, co chce się robić w życiu. Kolejną rzeczą, jaką brałam pod uwagę, była atmosfera w klasie, do której miałam uczęszczać.  Przecież  3 lata, to nie jeden dzień. Byłam pewna, że szkoła, która przyjęła za patrona  Jana Pawła II ma swój wzorzec do naśladowania, dzięki któremu wzbogaca swoją działalność wychowawczą. Ostatnią wytyczną wyboru był ewidentnie dojazd, dlatego  pod lupę poszła lokalizacja szkoły. W związku z powyższym  wybór padł właśnie na liceum w  Zespole Szkół w Brzostku.

Red.: Jak wspomina Pani lata spędzone w murach naszej szkoły?

J. S.: Szkołę wspominam bardzo miło. Najlepsze, co mi się przytrafiło to nasza wychowawczyni. Jestem pewna, że wszyscy jesteśmy jej wdzięczni za starania, które włożyła byśmy wszyscy jak najlepiej ukończyli liceum i wyszli bogatsi w mądrość życiową. Ogólnie w szkole spotkałam się ze świetnymi pedagogami. Dobrze pamiętam lekcje chemii, biologii, historii czy prawa. Nawet teraz, gdy o tym mówię, buzia sama się uśmiecha do wspomnień. Naprawdę bardzo miło spędziłam 3 lata w tej szkole. Gdy jeszcze raz stanęłabym przed wyborem liceum, bez wahania wybrałabym tę szkołę.

Red.: Czy jest jakieś zdarzenie z tamtych lat, które szczególnie zapadło  Pani    w pamięci?

J. S.: Przez te 3 lata tak dużo się wydarzyło, że jest wiele zdarzeń wartych przytoczenia, choćby lekcje chemii z Śp.  prof. Stanisławem Synowieckim i jego słynne koło fortuny, które zresztą bardzo uwielbialiśmy.

Red.: Jak wyglądało życie kulturalne szkoły?

J. S.: Myślę, że życie kulturalne szkoły niewiele różni się od dzisiejszego.  Zwyczajowo odbywały się ogniska integracyjne na górze ,,Liwocz’’, a także wycieczki śladami naszego patrona czy przedmaturalna pielgrzymka na Jasną Górę.  Dobrze pamiętam marsze w rocznice śmierci Jana Pawła II, które wyruszały późnym wieczorem w kierunku kościoła w Brzostku, gdzie odbywała się Msza Św. Oczywiście były organizowane Wigilie klasowe, w drugiej klasie mieliśmy półmetek, a w trzeciej odbyła się studniówka  z tradycyjnym polonezem.

Red.: Jak zapisała się w Pani pamięci Studniówka?

J. S.: Szkoła w Kleciach to  szkoła z tradycjami, dlatego wiele elementów studniówki powtarza się zarówno teraz jak i 8 lat temu. Bal zaczynał się polonezem, następnie robiliśmy przedstawienia dla pedagogów.  Zabawa przy orkiestrze trwała do białego rana. Myślę, że częściej w przygotowania do studniówki angażowała się sama młodzież. Sami dekorowaliśmy salę, a po balu musieliśmy posprzątać. Studniówka kojarzy mi się też z tańcem belgijskim, do którego przygotowywał nas ówczesny ksiądz katecheta ks. Stanisław Zagórski i pedagog szkolny prof. Małgorzata Kmiecik.

Red.:  Jak obchodzono w szkole Dzień Wagarowicza?

J. S.: Dzień Wagarowicza był Dniem Otwartym w naszej szkole, a także czasem, w którym odbywał się Turniej Klas. Konkurs ten  nie tylko mobilizował społeczność uczniowską, ale również pokazywał gimnazjalistom, że w naszej szkole panuje wesoła atmosfera i oprócz nauki liczy się też życie kulturalne.

Red.: Jakie możliwości dawała szkoła?

J. S.: Nauczyciele starali się wychodzić  naprzeciw naszym oczekiwaniom   i organizowali dla nas wiele ciekawych zajęć dodatkowych. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Red.: Jak potoczyły się Pani losy po zdaniu matury?

J.S.: No cóż, po zdaniu matury, jak większość zaczęłam szukać pracy, co jak wiadomo było     i jest zmorą wielu młodych ludzi. Robiłam dodatkowe kursy, by móc wzbogacać zdobytą       w szkole wiedzę. W między czasie wyszłam za mąż.

Red.: Które umiejętności wyniesione ze szkoły przydały się Pani w życiu?

J. S.: Wiedza i umiejętności zdobyte w szkole często  wykorzystuję w życiu codziennym. Znajomość prawa, które z wielkim sukcesem wpajał  nam prof. Grygiel na pewno pozwala niejednemu z nas podejmować ważne decyzje. Nie wspomnę już o językach obcych, bez których dziś naprawdę jest ciężko.

Red.: Czym się Pani obecnie zajmuje?

J. S.: Obecnie zajmuję się wychowaniem swoich  dwóch  pociech. Mam  wspaniałych synków, dla których teraz ja w pewien sposób jestem pedagogiem.

 

Red.: Jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem?

J. S.: Odkąd pamiętam piszę… Pierwsze wiersze trafiały na dno szuflady, których z biegiem lat było coraz więcej. Za namową wielu ludzi postanowiłam swoje ,,wypocinki” pokazać innym. Początkowo ukazywały się one w szkolnej gazetce  ,,Gimdziupla”, a dopiero później w ,,Wiadomościach Brzosteckich”.

Red.: Jaki jest Pani dorobek twórczy?

J. S.: Przyznam się, iż długo zwlekałam z wydaniem książki, gdyż się po prostu wstydziłam. Udało się to w 2010 r.  Za sprawą śp. Józefa Nosala,  ówczesnego Burmistrza Pana Leszka Bieńka oraz wielu innych wspaniałych i życzliwych ludzi ukazał się tomik poezji ,,Moje szczęście”. Jest to jak na razie pierwsza książka, ale mogę zapewnić, ze nie ostatnia. Cały czas tworzę. Nie są to już tylko wiersze, ale także opowiadania, które mam nadzieję, też będą się podobać.

Red.: Skąd czerpie Pani inspiracje do pisania?

J. S.: One same przychodzą…. Ja tylko przelewam to na papier.

Red.: Czy chciałaby pani coś od siebie dodać, a może coś przekazać obecnym uczniom?

J. S.: Korzystając z okazji, chciałabym jeszcze raz podziękować wszystkim pedagogom naszej szkoły oraz bardzo serdecznie pozdrowić nauczycieli, a także moją wspaniałą klasę LP. A uczniom chciałabym przekazać to, co na pewno słyszeli wiele razy-uczcie się, bo to jest inwestycja w siebie. Uczcie się nie tylko faktów, czyli takiej wiedzy rzeczowej, ale uczcie się myśleć, uczcie się samodzielności, kreatywności, dużo czytajcie, bo to rozwija wyobraźnię i pozwala potem sobie radzić w życiu. Zdobycie jakiegoś zawodu nie gwarantuje                    w dzisiejszych czasach, że ten zawód się utrzyma, a my musimy sobie jakoś w życiu poradzić.

 

Dziękujemy z udzielenie wywiadu

Redakcja „Plotki” - gazetki Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Brzostku

 


 

Losy absolwentów 2014/2015

 

klasa

Liczba uczniów

Pracuje w kraju

Pracuje za granicą

Uczy się

Nie pracuje, nie uczy się

IV TAK

14

5 (35,7%)

2 (14,3%)

5 (35,7%)

2 (14,3%)

IV TŻ

14

0

4 (28,6%)

3 (21,4%)

7 (50%)

IV TM

28

10 (35,7%)

3 (10,7%)

2 (7,1%)

13 (46,4%)

III ZS

21

5 (23,8%)

4 (19%)

9 (42,85%)

3 (14,3%)

 

Ogółem:

Liczba absolwentów: 77

Pracuje: 33 (42,85%), w tym w kraju: 20 (26%), a za granicą 13 (16,9%).

Naukę kontynuuje 19 osób (24,7%)

25 (32,5%) absolwentów nie podjęło pracy i nie uczy się.

Wszystkich absolwentów Zespołu Szkół im. Jana Pawła II zapraszamy do kontaktu pod adresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

LOSY ABSOLWENTÓW 2013/2014

 

Klasa

Liczba uczniów

Pracuje

w kraju

Pracuje za granicą

Uczy się

Nie pracuje, nie uczy się

IV TŻA

25

7

(28%)

11

(44%)

3

(12%)

4

(16%)

IV TŻB

12

0

3

(25%)

1

(8,33%)

8

(66,66%)

IV TM

15

5

(33,33%)

4

(26,66%)

0

6

(40%)

III ZS

18

4

(22,22%)

1

(5,55%)

10

(55,55%)

3

(16,66%)

Ogółem:

 

Liczba absolwentów: 70

Pracuje: 35 (50%), w tym w kraju 16 osób (22,86%), a za granicą 19 (27,14%)

Naukę kontynuuje 14 osób (20%)

21 absolwentów (30%) nie podjęło pracy i nie uczy się

Wszystkich absolwentów Zespołu Szkół im. Jana Pawła II zapraszamy do kontaktu pod adresem Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.