Praktyczna nauka zawodu w naszej szkole

Praktyczna nauka zawodu w naszej szkole

Odsłony: 219

Zgodnie z ustawą o systemie oświaty oraz rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej praktyczna nauka zawodu może odbywać się w następujących formach:

Zajęcia praktyczne – organizuje się je dla uczniów zasadniczych szkół zawodowych i techników oraz młodocianych pracowników w celu opanowania przez nich umiejętności zawodowych niezbędnych do podjęcia pracy w danym zawodzie;

Praktyki zawodowe- organizuje się je dla uczniów techników w celu zastosowania i pogłębienia zdobytej wiedzy i umiejętności zawodowych w rzeczywistych warunkach pracy;

Ustawa precyzuje zasady współpracy w tym zakresie pomiędzy szkołami, a pracodawcami, ze szczególnym uwzględnieniem praw i obowiązków obu stron. Pracodawca i szkoła zawierają umowę o praktyczną naukę zawodową do której dołączony zostaje program praktyki. Program ten określa zakres wiadomości i umiejętności, które powinni nabyć uczniowie podczas praktycznej nauki zawodu. W ubiegłym roku  szkolnym uczniowie naszej szkoły odbyli śródroczne dwutygodniowe praktyki zawodowe u różnych pracodawców:

Uczniowie klas II

  • Technikum Żywienia - zakłady gastronomiczne sieci zamkniętej czyli m.in. stołówki szkolne,  przedszkolne, pracownicze ;
  • Technikum Architektury Krajobrazu- hurtownia ogrodnicza, kwiaciarnie, gospodarstwo ogrodnicze, ogród botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego, Państwowe Gospodarstwo Leśne;
  • Technikum Mechanizacji Rolnictwa- P.P.U.H „AKPIL” w Pilźnie, Zakład Ślusarski w Brzostku, Winnica „Jasiel” w Jareniówce, Zakłady Metalowo- Chemiczne „MET- CHEM” w Pilźnie, P.P.H.U „EKIW” w Brzostku;

Uczniowie klas III odbyli kilkutygodniowe praktyki (technikum żywienia 6 tygodni, technikum mechanizacji 4 tygodnie) u różnych pracodawców w kraju i za granicą:

  • Technikum Żywienia- zakłady gastronomiczne sieci otwartej czyli m.in. restauracje, bary, pizzerie, Domy Wypoczynkowe w Zakopanem, Uzdrowisko Rabka Zdrój, praktyka zagraniczna w Holandii;
  • Technikum Mechanizacji Rolnictwa- indywidualne gospodarstwa rolne, zakłady w których realizowana była praktyka klasy II oraz w Holandii;

 

Wspomnienia uczniów

Praktyka w Holandii

W kwietniu wyjechałem do pracy do Holandii , pracowałem w największej fabryce kwiatów ozdobnych- cała powierzchnia zakładu liczyła około 12 hektarów, w tym około 3 z  nich były pod szklarniami. W firmie pracowało ponad 40 polskich pracowników, 12 Holendrów. Naszym brygadzistą był Polak o imieniu Rafał. Pracowaliśmy tam 5 dni w tygodniu ,chyba, że była praca w sobotę ,to również wtedy szliśmy. Do naszych obowiązków należało między innymi: rozkładanie palet na których znajdowały się skrzynki z sadzonkami kwiatów (dziennie nawet 9 tirów ), plewienie, wybieranie ładnych, dorodnych kwiatów, oczyszczanie ich z suchych liści , oczyszczanie z ziemi ,z mchu i chwastów. Później oznaczaliśmy kwiaty pod odpowiednią grupę i gatunek. Kwiaty te następnie były wysyłane do klienta. Wiele naszych zadań było wykonywane maszynowo. Maszyny poruszały się po szynach. Co drugi dzień lub codziennie kwiaty były nawadniane i pryskane na chwasty .Nie zawsze to jednak pomagało i trzeba było poprawiać ręcznie. W pracy przebywaliśmy 8,5 godz. Pracowaliśmy tylko 7,5 godziny ponieważ było 3 przerwy od 9.45-10.00, 12.30-13.00, 14.45-15.00. Przerwy nie były płatne tak jak to jest w Polsce. W pracy było wiele gatunków kwiatów toksycznych i niebezpiecznych dla zdrowia, dlatego należało podejmować szczególne środki ostrożności. Po pracy zawsze spotykałem się ze znajomymi ze szkoły. Poznałem także wielu nowych kolegów z różnych części Polski. Często robiliśmy sobie wycieczki we własnym zakresie, jak również korzystaliśmy z wyjazdów organizowanych przez pracodawcę, np. wycieczka do Amsterdamu. Zarobki były tam bardzo dobre, wyżywienie też nie było najgorsze. Bardzo mi się tam podobało ,ponieważ zwiedziłem Holandię, poznałem kulturę i obyczaje Holendrów i z największą ochotą bym tam wrócił.

Wojciech, klasa IV

Technikum Mechanizacji

Dnia 26.04.2013 roku z dworca z Dębicy wyjechaliśmy na praktykę szkolną do Holandii. Miejscem do którego jechaliśmy było Venlo. Dojechaliśmy na godzinę 4;00 jednak musieliśmy czekać na autobus, który o godzinie 7;00 zabrał nas na miejsce. Zakwaterowaliśmy się w hotelu Joseph Hotel  w Tienray , gdzie zostaliśmy miło przyjęci przez panią Katarzynę i Luka, Holendra. Przez pierwsze dwa dni mieliśmy czas na oswojenie się z nowym miejscem, a następnie w poniedziałek pojechaliśmy firmowymi autami podpisać wcześniej przygotowaną nam umowę. Pracowaliśmy w firmie u Fleurena przy drzewkach owocowych tj. gruszki, jabłka, wiśnie, śliwki. Była to największa szkółka drzewek owocowych w Europie. Powierzchnia wszystkich pól na których rosły drzewka wynosiła około 130 ha. Do pracy dojeżdżaliśmy samochodem Opel Astra ,a długość naszej drogi zależała od miejsca oddalenia danego pola i wynosiła od 25-50 km . Pracowaliśmy najpierw od godziny 8 do 16,30 a następnie od 7 do 17. Początek naszej pracy wyglądał następująco: mieliśmy za zadanie wbijać paliki do każdego drzewka. Służyły one do prawidłowego  podtrzymywania i ochrony przed wiatrem, deszczem. Te czynności wykonywaliśmy przez pierwsze 3 tygodnie a później zajęliśmy się czyszczeniem drzewek gdzie zostały wykonane okulizacje lub szczepienia. Nasza praca polegała na obrywaniu dzikich pędów, wyrywaniu chwastów i taperowaniu czyli przypinaniu drzewek specjalnym spinaczem do palika. Wszystkie te prace wykonywaliśmy siedząc na przystosowanej do tego 6-osobowej maszynie jadącej stałym tempem. Pracowaliśmy przy 1,2 i 3 letnich drzewkach. W zależności od wieku i wzrostu danych drzewek były przy nich dokonywane różne czynności pielęgnacyjne.  W Holandii nauczyliśmy się także metod sortowania, magazynowania, standardów jakościowych HACCP, GMP i GHP, doskonaliliśmy język angielski. Naszym brygadzistą był Holender Mark ,który odpowiadał za wszystko. Pracowali  z nami specjaliści tj.  Vladimir , Herman , Haj oraz dwóch Polaków Wojtek i Mateusz. Po pracy mieliśmy czas wolny, który spędzaliśmy oglądając telewizję , jeżdżąc rowerami oraz grając  w ping-ponga i siatkówkę. Codziennie o godzinie 18 była obiadokolacja- nie zawsze smaczna.  Po posiłku pobieraliśmy prowiant na następny dzień, przeważnie był to chleb, ser żółty, dżem i jakaś szynka. Praca nie była ciężka ale też nie było lekko ponieważ trzeba było dorównać tempu Holendrów i wytrzymać w różnych warunkach atmosferycznych.

Szczęśliwi i pełni miłych wrażeń po 3 miesiącach powróciliśmy do Polski. Dzięki praktyce w Holandii nabraliśmy doświadczenia , nauczyliśmy się wielu pożytecznych umiejętności , usamodzielniliśmy się i przy okazji  zarobiliśmy. Poznaliśmy także wielu wspaniałych ludzi ,z którymi utrzymujemy kontakt.

DRODZY KOLEDZY SERDECZNIE POLECAM :)

Paweł , kl. IV

Technikum Żywienia

Praktyka w Rabce Zdroju

Swoją praktykę zawodową wspominam bardzo mile. Dużo się nauczyłam i usamodzielniłam. Razem z moimi siedmioma koleżankami wyjechałyśmy 21 maja 2013r. Miejsce od razu nam się spodobało, piękne górzyste krajobrazy i czyste powietrze. Zamieszkałyśmy na Leśnym Wzgórzu, w pięknym domu wczasowym ,z którego był cudowny widok na całą Rabkę. Pracowałyśmy od poniedziałku do piątku , weekendy miałyśmy wolne. Pracę rozpoczęłyśmy następnego dnia po przyjeździe, wtedy też zostałyśmy rozdzielone do pięciu miejsc: Rabczański Zdrój - Medical  SPA, Szpital Kardiologiczny, ośrodek noclegowy Jagiellonka, kawiarnia koncertowa i kawiarnia przy tężni.

Po trzech dniach zmieniałyśmy się. Pracę zaczynałyśmy o 7:30 a kończyłyśmy o 15:30, czyli 8 godzin. Głównie pomagałyśmy w kuchni, obierałyśmy dużo warzyw, sprzątałyśmy, pomagałyśmy też przy wydawaniu posiłków i nakrywałyśmy do stołów. W kawiarniach sprzedawałyśmy lody i przy tym obsługiwałyśmy  kasę fiskalną. Poza tym parzyłyśmy herbatę, w niewielkim stopniu obsługiwałyśmy ekspres ciśnieniowy do parzenia kawy, nakładałyśmy ciasto oraz zmywałyśmy naczynia. Praca była ogólnie bardzo przyjemna choć czasem wyczerpująca. Po praktyce zwiedzałyśmy Rabkę, a gdy była brzydka pogoda wieczory spędzałyśmy w domu, oglądając telewizję i rozmawiając. Zawsze była miła atmosfera, po małych sprzeczkach szybko dochodziłyśmy do porozumienia. Posiłki było bardzo smaczne, obfite i urozmaicone pod względem zawartości składników odżywczych, doboru surowców , kolorystyki i sposobu podania. Cztery tygodnie upłynęły nam bardzo szybko i 15 czerwca wróciłyśmy do domów.  Ten czas zapamiętam do końca życia. Poszerzyłyśmy swoją wiedzę zawodową, nabrałyśmy doświadczenia a przede wszystkim nauczyłyśmy się samodzielności. Chętnie odwiedziłabym to miejsce jeszcze raz.

Agnieszka, klasa IV

Technikum Żywienia

 

Po zakończeniu praktyk uczniowie odbyli zaliczenie w szkole (w trzecim tygodniu sierpnia). Opowiadając wrażenia, przedstawiając komisji niezbędną dokumentację wypełnili także anonimową ankietę dotyczącą śródrocznych i wakacyjnych praktyk zawodowych. Celem ankiety była ocena przebiegu praktyk w poszczególnych placówkach. Uzyskane informacje służą do wnioskowania w oparciu o szczegółową analizę statystyczną wszystkich uzyskanych odpowiedzi. Uczniowie wysoko ocenili stronę merytoryczną ,możliwość rozwijania umiejętności zawodowych w rzeczywistych warunkach pracy ,możliwość wykorzystania wiedzy zdobytej w szkole, relacje z opiekunami. Wszystkie miejsca praktyk są zdaniem młodzieży godne polecenia innym uczniom ,dlatego też szkoła będzie utrzymywać współpracę z dotychczasowymi pracodawcami ale także poszukiwać nowych.

Kierownik Szkolenia Praktycznego

mgr inż. Teresa Radelczuk